cojoterka blog

Twój nowy blog

notka probna

1 komentarz

notka probna p

4 komentarzy

bylo i ni mo.


torcik

5 komentarzy

No to mamy dzisiaj impreske.
Blogus ma.
Konczy dzisiaj 6 lat, a ze to moj najdluzszy zwiazek w zyciu to bede sie z nim bawic.
Ktos wpada?;P

i tym samym to jest ostatnia notka tutaj i zmieniamy adresik na inny, tylko jeszcze musze tam dopiescic pare spraw.

torcik jest karmelowo karmelowy z polewa karmelowa i nadzieniem karmelowym. komu kawałek?

dobrze wrocic do swiata.. tzn do działającego internetu. bo juz prawie w depresje padałam ;)

także wróciłam z wielkim och wielkim kacem. bo moja biedna osobista andżelina wczoraj miała jeden z tych gorszych dni (taki o tam wylocik ze studiow) a ze ja zaprawiona w bojach to napisala czy moze wpasc na dwie godziny z butelka wina. to wpadła. wydoiłysmy w sumie 2,5 wina, po czym przyjechała natalia z winem ktore tez poszło a na dodatek jeszcze pół litra gorzkiej zołądkowej mientowej ktora ja osobiscie kocham. i tak troche zesmy sie skonczyły. poszłysmy spac i nagle budzik dzwonił o 7 rano i trzeba było isc na zajecia. oj to byly ciezkie dwie godziny dla nas.. tylko woda woda woda powerraid  woda woda , tabsik, woda woda i z wykladow zrezygnowalysmy na rzecz pojscia spac i trzezwienia dalej ;D

fajne mam te dziewuszki tutaj. no i internet w koncu bangla to radosc mnie rozpiera;P

a na tle chorobowym to tak nie wiem. glowa mnie nie boli bo zyje caly dzien na przeciwbolowych tableteckach, migdaly tylko napieprzaja  wiec oj tam. zdrowiutka prawie chyba jestem ;)

aaaaaaaaa dziewczynki hasełka do was prosze bo of cors pogubilam:P

kurwa pisalam notke i konczylam i poszla  pizdu.

kurwa cale szczescie ze weekend sie konczy to moze sie wyspie. wbrew pozorom zadnych impressss. głownie spałam, walczyłam w szkole z c++ albo z sudoku, albo jadłam. aha. wkurwilam sie jeszcze w king crossie. zadnych ladnych sukienusi. o kurwa jak mnie zakupy wkurwiaja. a centra handlowe? o boshe. a te tlumy?

kurwa zamiast nosa mam niagare (dokladnie prawa dziurka)

kurwa jestem glodna i z pelnej lodowki oczywiscie nic mi nie pasuje. z reszta i tak smaku kurwa nie mam. znowu. kurwa. jak sie rozloze to kurwa. jebne. kurwa.

i glowa mnie kurwa boli. i zoladek (nie ma to jak na sniadnie litr coli popity kawa potem znowu kola i znowu kawa nie?)

cos jeszcze? hmm chyba nie. nie wiem. ledwie zyje.

aha. nogi mnie bola. uda dokladnie. i ramiona w sumie tez. takie male zakwasiki. ale takie nawet lubimy;P

aaaa i miszczostwo tudej. spotkanie po latach takiego osobnika ktory te pare lat wstecz bardzo uprzykrzał mi zycie w pewnym miejscu, tak jak mu powiedzialam „nie pamietam bo dawno ten okres wyparłam z pamięci” jedyne co mi pozostało to calkiem zajebista czerwona sukienka i tyle. no i bede go  w kazde zajęciowe weekendy teraz spotykac. bosko kurwa.

z liczka naszoklasowego: dzisiaj tylko 4 swiezo dodane zdjecia niemowlaczkow. tak tak slodkie ale ile mozna?;), zero pierscionkow ale news ze taka jedna za monsz wyszla. rok temu. hyh.

aha kurwa.
mialam nie przeklinac.
 to jush konce. 
bo dziewczynki kurwa nie przeklinaja nie?

i zeby tradycji stało sie zadosc. BOZE JAKA JESTEM GRUBA. ale kocham moje brand new spodnie z lumpeksa.

po miesiacach totalnej bezsennosci sie odmienilo. teraz moge spac 24/h

we wtorek zrobilam przemeblowanie w moim jakze ogromnym pokoju i z lenistwa nie chcialo mi sie nawet szafy wyproznic (duza szafa) i przesunełam ja z cała zawartoscia, tak? to tera cierpie. mamy juz piatek a ja ciagle umieram na zakwasy:/

buziaki from pierwsza stolyca!

Rozmawiałam sobie z Anitką dzisiaj. Ona też czuje sie tak staro jak ja a jest mlodsza o cale 6 miesiacy z hakiem.. i teraz nam tylko pozostało wspominanie tych czasów kiedy to sie wypijało tony alkoholu (w liceum najbardziej popularne byly wina z kartonika;D) i człowiek nie umierał.. a tak to. doskwiera mi ten moj wiek, a raczej obracanie sie w wiekszosci czasu posrod tych młodszych i bardziej energetytycznych. czy to juz z gorki teraz?  o tym ze nie mam chyba dnia zeeby na naszej klasie ktos nie wrzucil zdjecia ze swoim nowonaradzonym potomkiem tudzież pierscionkiem zareczynowym wspominac nie bedziemy. bo po co?
:P

za to z andzela dzisiaj wspominalysy wesele oli i mam takie pytanie: czy ktos tutaj przypadkiem sie nie hajta? i nie potrzebuje statystow na wesele? jak tak to ja chetnie ;D

spostrzezenia: po calkowicie nieprzespanej nocy poniedzialkowe zajęcia są tak samo mało interesujące jak po wyspaniu.

udanego tygodnia for ewrybady mandarynki!

chciala sie babcia pobawic z młodocianymi to tera cierpi..

co to sie dzieje to ja nie wiem. nie dosyc ze jestem wiecznie (3monthy) chora to moj organizm calkowicie stracil zdolnosc przyswajania alkoholu, co troche sie kloci z moja ideą bycia alkoholikiem. cale zycie przechodzilam bez kacykow.. jeso jakie to byly piekne czasy.. musze chyba sobie znalezc inny nalog. zdecydowanie. moze by tak sex? heh. to mi sie zarcik udał.

i tak od 7.38..
ja i mój kac
sobie
egzystujemy.

fak.

i o jezu jak mnie sie odbija tom tortillom. nawet nie musi sie odbijac a jom czuje. bo roti to musialo byc ofkors.


;)

z cyklu: ‚
kojot i jej male radosci’
DOSTAŁAM BADYLA NA DZIEN KOBIET 2 DNI POZNIEJ

normalnie cala sala (na oko 150 ludzia + wykladowca) zrobila WOW

nie liczy sie ze dostaly go chyba wszystkie przedstawicielki płci pięknej na politechnice od samorządu.
na bank one byly tylko dla mnie, ale nie chcieli reszcie sprawic przykrosci :P

a potem kubisław wywiózł mnie az do swarzędza na basen.
ludkuf jak mrufkuf.
do dżakuzi nie weszłam bo zajete bylo caly czas przez tych brzydszych płciowo i to w wersji  tu macz old..
na zjezdzalni sie poobijałam na wszelkich mozliwych zakretach i mnie wszystko boli.

aj. dostalam badyla.
ruszofom rurze!


  • RSS